Przejdź do treści
Zreperuj

Ile kosztuje program do zleceń serwisowych i kiedy się zwraca

Program do zleceń serwisowych kosztuje w Polsce od kilkudziesięciu złotych miesięcznie za proste arkusze do kilkuset złotych za system z wyceną online, protokołami i statusem dla klienta. W Zreperuj program do zleceń jest w planach od 449 zł netto miesięcznie (224,50 zł przy płatności rocznej), a plan Start za 199 zł netto obejmuje zgłoszenia i profil bez programu. Najważniejsze pytanie to nie cena, tylko ile zleceń miesięcznie program musi uporządkować, żeby się zwrócił.

Z czego składa się koszt programu dla serwisu

Cena abonamentu zależy od trzech rzeczy: liczby użytkowników, zakresu funkcji i tego, czy w pakiecie są nowe zgłoszenia od klientów. Prosty program do ewidencji zleceń kosztuje najmniej, ale kończy się na karcie zlecenia. Program z protokołem przyjęcia w PDF, wyceną akceptowaną online i linkiem statusu kosztuje więcej, bo zastępuje kilka ręcznych czynności. Trzeci składnik to źródło zleceń: u nas zgłoszenia z Twojego miasta wchodzą do programu jednym kliknięciem, więc płacisz za obsługę i za dopływ klientów w jednym abonamencie.

  • Liczba użytkowników i ról, na przykład właściciel, recepcja, technik.
  • Protokół przyjęcia, wycena, status i historia urządzenia.
  • Raporty dla właściciela, czyli ile zgłoszeń zamienia się w płatne naprawy.
  • Zgłoszenia od klientów z miasta, jeśli wchodzą w skład abonamentu.

Ile kosztują plany w Zreperuj

Dane z naszego cennika, wszystkie kwoty netto, do których dolicza się 23 procent VAT.

PlanMiesięcznieRocznieProgram do zleceńZgłoszenia w okresie
Start199 zł99,50 zł za miesiąc (1 194 zł)Nie20
Serwis449 zł224,50 zł za miesiąc (2 694 zł)Tak60
Sieć990 zł495 zł za miesiąc (5 940 zł)Tak, plus aplikacja serwisanta200

Jeśli prowadzisz jeden punkt z kilkoma technikami, naturalnym wyborem jest plan Serwis. Sieć ma sens, gdy masz kilka punktów albo ekipy jeżdżące do klientów, bo dochodzi aplikacja dla serwisantów. Szczegóły są w cenniku.

Jak policzyć, czy program się zwróci

Policz trzy liczby. Pierwsza to średnia marża na jednym zleceniu, na przykład 150 zł. Druga to liczba zleceń, które dziś tracisz, bo klient nie dostał wyceny na czas, nie odebrał telefonu albo wycofał się po usłyszeniu ceny przez telefon. Trzecia to czas obsługi administracyjnej, czyli pisanie protokołów, powtarzanie statusu i szukanie historii. Przy marży 150 zł abonament 449 zł netto zwraca się już przy trzech dodatkowych zleceniach w miesiącu, a oszczędność godziny dziennie na telefonach i papierach to kolejna wartość, której nie widać w cenie. Ten rachunek jest przykładowy, więc podstaw własne liczby. Jeśli masz kilka zleceń tygodniowo, wystarczy plan Start ze zgłoszeniami. Jeśli przyjmujesz kilkadziesiąt zleceń, program zaczyna być oszczędnością, a nie kosztem.

Arkusz kalkulacyjny albo zeszyt zamiast programu

Dla serwisu z kilkoma zleceniami tygodniowo arkusz wystarcza i nic nie kosztuje. Problemy zaczynają się około kilkunastu otwartych zleceń naraz. Nikt nie pilnuje, kto kiedy obiecał termin, wycena żyje w wiadomościach, a historii urządzenia nie da się znaleźć, gdy klient wraca z reklamacją. Do tego dochodzi brak protokołu przyjęcia, który w sporze o stan sprzętu jest jedynym dowodem po Twojej stronie.

  • Do ok. 5 zleceń tygodniowo: arkusz lub zeszyt daje radę.
  • Od kilkunastu otwartych zleceń: pojawiają się pomyłki w terminach i wycenach.
  • Od kilku pracowników: potrzebne są role, żeby recepcja nie widziała tego, co technik, i odwrotnie.

Trzy przykłady, jak liczy się zwrot

Serwis laptopów z dwoma technikami przyjmuje 40 zleceń miesięcznie. Jeśli wycena online odzyska nawet pięć zleceń, które wcześniej gasły po telefonie, a marża to 150 zł, daje to 750 zł miesięcznie wobec 449 zł abonamentu. To rachunek przykładowy, nie obietnica wyniku. Serwis telefonów z jednym punktem przyjmuje głównie szybkie naprawy. Tu największą oszczędnością jest link statusu, bo ogranicza telefony z pytaniem o postęp. Jeśli to zabiera godzinę dziennie, w miesiącu są to ponad dwadzieścia godzin pracy. Firma z kilkoma ekipami w terenie potrzebuje przede wszystkim zleceń na dziś i podpisu klienta po naprawie. Dla niej sensowny jest plan Sieć z aplikacją dla serwisantów, bo koszt jednego dojazdu w próżno szybko przekracza różnicę w abonamencie.

Na co uważać przy wyborze programu

Sprawdź, czy cena obejmuje faktury VAT i możliwość rezygnacji z końcem okresu. Zapytaj, czy dane klientów możesz wyeksportować. Zwróć uwagę, czy klient musi zakładać konto, żeby zaakceptować wycenę, bo każdy dodatkowy krok obniża liczbę akceptacji. Sprawdź też, czy program obsługuje to, co naprawiasz: nasz działa dla AGD, RTV, laptopów i telefonów, a konkretne zastosowania opisujemy na stronach o programie do serwisu komputerowego i telefonów i programie do obsługi zleceń serwisowych.

Koszty, o których warto pamiętać obok abonamentu

Abonament to nie jedyna pozycja. Dochodzi księgowanie faktur kosztowych za części i narzędzia. Jeśli faktury od dostawców akceptuje kilka osób, pomaga uporządkowane obiegi dokumentów, na przykład akceptacja faktur kosztowych z KSeF w firmie z kilkoma pracownikami. To osobna sprawa od programu do zleceń, ale w serwisie z kilkoma technikami szybko robi się równie ważna.

Jak zacząć bez ryzyka

Załóż konto serwisu, ustaw miasto i kategorie, w których naprawiasz, i sprawdź, jakie zgłoszenia dostaniesz. Plan kończy się z końcem opłaconego okresu, więc nie zobowiązujesz się na dłużej, niż płacisz. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda przyjęcie zlecenia, otwórz demo na stronie dla serwisów.